Droga prowadząca przez stepy cz. 6

Przede wszystkim winniśmy stwierdzić, iż wyłączna obecność traw nadaje pracy charakter jednostajny: źródłem bytu jest umiejętność pasterska.

Odnajdujemy w tej części świata niezliczone ludy pasterskie.

Dla zobrazowania życia pasterzy skorzystam z opisu, który dał nam podróżnik angielski, Atkinson. Oto jak opisuje on pierwsze spotkanie swoje z obozem Tatarów Chalchów na południu od grzbietu Ałtajskiego:

Już o późnej godzinie po południu, spuszczaliśmy się wazką doliną, o obfitej murawie, którą nasze konie z zadowoleniem obwąchiwały; . w niewielkiej odległości pasło się kilka wielbłądów, a za niemi, na znacznej przestrzeni, widniały jurty czyli namioty. Na widnokręgu widać było konie, pasące się w porosłych trawą dolinkach, w sąsiedztwie koni zaś stado owiec. Na nasz widok, dwóch mężczyzn dosiadło rumaków i podjechało ku nam; niebawem przybyło jeszcze trzech Chalchów z rozkazem poprowadzenia nas ku aułowi (zbiorowi namiotów). Gdyśmy przybyli, mężczyzna w podeszłym wieku odebrał mi z rąk konia i wziął mnie do swego mieszkania, w którym znajdowały się dwie żony jego i czworo dzieci. Dokoła step roił się życiem zwierzęcym. Sułtan, czyli patriarcha, oświadczył mi, iż znajduje się tutaj dwa tysiące koni, tysiąc krów i byków, 280 wielbłądów i przeszło 6,000 owiec i kóz. Przenikliwy krzyk wielbłądów, ryk bydła rogatego, rżenie koni, beczenie jagniąt i kóz zlewały się w chórze pasterskim, jakiego nigdy nie usłyszałbym w Europie.