Droga prowadząca przez stepy cz. 4

Z nadzwyczajnej wysokości wielkiego płaskowzgórza Azji środkowej wypływa ważna okoliczność, której z łatwością zrozumiemy skutki w zakresie bytu jego mieszkańców. Jest to chłód.

Wypchnąwszy ziemię aż do poziomu chłodnych warstw powietrza, aż do strefy obfitych śniegów, płasko-wzgórze w znacznej części swego obszaru stworzyło osobliwy klimat lądowy.

Stosunki te wyłoniły z siebie dwa zasadnicze przymioty stepu, tj. produkcji trawy z mniej lub więcej zupełnym wyłączeniem wszelkiej innej wegetacji, a mianowicie:

1-o Krótka pora wilgotna corocznie a prawidłowo oddziela zimę jałową od lata, które swoją suchością uniemożliwia wszelką wegetację. Ta pora pośrednia sprzyja wzrostowi traw, ale kładzie kres wzrostowi płonek drzewnych.

2-o Śnieg pokrywa ziemię przez znaczną część roku.

Le Play na wspaniałej stronicy zobrazował skutki tych dwóch sił: Podczas dnia, pisze on, na skutek promieniowania słońca, woda, utworzona na powierzchni, przedostaje się do całunu śnieżnego; woda ta zamarza następnej nocy i nadaje śniegowi większą zwartość, który skutkiem tego topnieje mniej prędko. W następstwie tego śnieg jeszcze leży na stepie, chociaż już spełzł z pochyłości okolicznych. Wreszcie następuje chwila, że śnieg, stopiony zupełnie, obnaża od razu ziemię, nasyconą przez wodę, na działanie wysokiej temperatury. Trawa kiełkuje natychmiast z niezmierną prędkością i w ciągu paru tygodni dosięga wysokości dwóch metrów.