Droga prowadząca przez stepy cz. 18

Koń, przyczyniający się do stworzenia jedności w zakresie pracy, rodziny, sąsiedztwa, religii, w pewnych chwilach stwarzał wielką także spójność ludów koczowniczych pod wodzą takich panów, jak Atyla, Dżyngishan, Tamerlan i in. Ludy myśliwskie i dzikie nigdy nie mogą wyłonić takiej wielkiej jedności rządu, bo nie rozporządzają takim środkiem szybkiej koncentracji, jakim jest koń. Nadto zwierze to jest jedynym, zdolnym wdrożyć się do ruchów zbiorowych armii, przystosować się do rozmaitych klimatów, do zamętu wojny. Wielbłąd nie czyni zadość żadnemu z tych trzech wymagań.

Dzięki temu zwierzęciu, najezdniczy mogli odważyć się na tyle tak strasznych zagonów aż do ostatnich granic lądu starego, przebyć rzeki bez mostów i lekceważyć tę przeszkodę, dla piechurów nie dającą się usunąć. Siadłszy okrakiem na skórze wyprawionej wołu, w której znajdowały się sprzęty, trzymając się ogonów koni i zamiast wiosła posługując się łukiem, koczownicy przepływali najbystrzejsze rzeki. W ten sposób przebyli Dniepr w roku 1240 i Dunaj nieco wcześniej.

Mahomet zrozumiał doniosłość konia dla podbojów i dlatego podniósł starania, łożone na wyhodowanie rumaków, do godności czynu religijnego. Chiny zostały zdobyte przez rumaka tatarskiego, państwo zaś księżyca założone przez arabskiego.

Comments
  1. 3 miesiące ago