Droga prowadząca przez stepy cz. 14

Z pomocą prostych środków Tatarzy pędzą z mleka kobylego wódkę, którą bardzo cenią. Ten rodzaj pokarmu daje ważne korzyści koczownikom.

Odpowiada on wymaganiom ludu, zmuszonego do ciągłej zmiany miejsca pobytu. Pożywienie to można przewozić, gdyż co dnia dostarczają go zwierzęta, idące za rodziną, a nadto daje się ono przygotować za pomocą możliwie prostych sposobów.

Dostarcza pożywienia zdrowego i lekko trawionego, dogodnego dla ludów, które nierozporządzaną środkami kunsztu lekarskiego. Jest pożywieniem smacznym. Koczownik przekłada je nad wszystkie inne i zawdzięcza mu słodkie chwile marzeń.

Mleko krowy nie przedstawia tylu dodatnich przymiotów. Wymaga bowiem bardziej pracowitych sposobów, ani nie zdoła, jak mleko kobyle, zastąpić wszelkiego innego jadła. O tern trzeba pamiętać w warunkach życia na prawdziwym stepie.

Prócz mleka, koczownik mało czerpie pożywienia z fonia, zwykle je mięso tego zwierzęcia tylko wtedy, gdy ono zdechnie lub zostanie skaleczone. Nie dlatego, żeby nie cenił bardzo jego mięsa, ale ponieważ obrachował, iż korzystniej spożywać jego mleko i korzystać zeń jako z wierzchowca.

Koń jest głównym pomocnikiem pasterza w sprawie pilnowania trzód. Wśród rozległych obszarów, żadną przeszkodą nieprzedzielonych, człowiek pozbawiony wierzchowca nie zdołałby utrzymać zwierząt w stadzie, ani przeszkodzić ich ucieczce, ani ścigać zabłąkane, ani wreszcie przywodzić tej całej rzeszy, pasącej się wśród wysokiej trawy.