Droga prowadząca przez stepy cz. 13

Mleko kobyle bywa pod nazwą kumysu spożywane w bardzo prostej, a w następujący sposób przygotowanej postaci:

Mleko dojone codziennie sześć razy bywa przechowywane do zmierzchu w naczyniu drewnianym. Mieszają ten udój dzienny z takiej samej objętości ilością letniej wody, a niekiedy z połowiczną tej objętości ilością mleka od krowy, z którego nie zebrano śmietanki. Tę mieszaninę wlewają do sprzętu skórzanego, mogącego zmieścić 60—70 litrów. Naczynie skórzane stawiają w miejscu, wolnym od chłodnych przeciągów powietrza, w punkcie wprawdzie nie zupełnie przeciwległym wejściu, ale, w każdym razie, ogrzewanym przez łagodne ciepło ogniska, i osłaniają grubą tkaniną wełnianą. Co wieczór napełniają skórę, służącą do przygotowania kumysu, w opisany sposób, co ranek biorą z niej do naczynia drewnianego ilość potrzebną na spożycie dzienne. Ilość dodana lub zabrana stanowi połowę całej zawartości worka skórzanego. Napój przygotowywany w skórze ciągle jest wystawiony na fermentację samorzutną, ujawniającą się przez wydzielanie gazów. Raz na tydzień opróżniają naczynie skórzane, służące do przechowywania kumysu, i wystawiają je w ciągu paru godzin na działanie dymu i ciepła, idącego od ogniska. Napój, trzymany na chłodzie na ziemi namiotu, posiada barwę biało niebieskawą, smak dość przyjemny, przypominający sobą słodycz świeżego gruszecznika normandzkiego, nie obciąża żołądka, a spożyty w ilości znaczniejszej, wywołuje spokojną senność.

Comments
  1. 3 miesiące ago