Droga prowadząca przez stepy cz. 11

Śnieg, pokrywający płaskowzgórze przez znaczną część roku, bynajmniej nie szkodzi koniowi. Nie obawia się on tarzania po śniegu i spędzania nocy pod otwartym niebem, nawet pomimo strasznego mrozu. Umie nogami przednimi odgarniać całun śnieżny, ażeby dostać się do przykrytej trawy. Ruch ten posiada charakter instynktu, gdyż można go spostrzec u okazów, zrodzonych w kraju, w którym śnieg nigdy nie pada.

Pojmujemy, jak cennym jest dla koczownika na Wysokiem płaskowzgórzu zwierzę, tak wynoszące wszelkie krańcowości chłodu i skwaru.

Koń żywi się trawą, step, który jest krajem, trawą porosłym, przedstawia istotne jego państwo. Jak pan przebiega on paśniki przyrodzone, bez końca rozpostarte.

Step zapewnia rumakowi jeszcze inne korzyści. Zwierzę to żuje dniem i nocą, z wolna ale nieustannie, posiada bowiem nieznaczny żołądek, mogący na razie zmieścić niewiele trawy. Przystosowuje się ono bardziej do stałego pobytu na niezmierzonym paśniku, niż do zamknięcia w stajni podczas nocy i pewnych godzin dnia.

Jako prawo, możemy wygłosić tezę: koń może rozwijać się normalnie w wielkich masach i w charakterze wierzchowca tylko na paśnikach bezgranicznych i niewyczerpanych, t. j. na stepach. Fakty świadczą, iż gdzieindziej jest zwierzęciem albo sprzężajnym i roboczym, albo dla popisu, a rozmnaża się i pozyskuje te cechy rozmaite tylko na skutek nieustającej pieczy ze strony człowieka.

Comments
  1. 3 miesiące ago